sobota, 8 marca 2014

Nowe posty #60

Rozdział II
Widzisz to?- zapytał swoim oziębłym głosem, wskazując na ciała. Skinęłam głową przerażona.- To twoje dzieło- powiedział niemalże z jadem w głosie. Łzy pociekły mi po policzkach.
- Kłamiesz!- odzyskałam swój głos.- Ja nigdy bym czegoś takiego nie zrobiła!
- Ty nie – uśmiechnął się tajemniczo- ale ona tak- wskazał palcem za mną. Obróciłam się i ujrzałam siebie. Mierzyła mnie wzrokiem, podle się uśmiechając.
- Już nie jesteś taka odważna- wyszeptała, przez co zaczęły przeszywać mnie dreszcze.- Oj, kochana nie musisz się mnie bać...
- Kim ty jesteś?- zapytałam odchodząc od niej. Ledwie ruszyłam krok do tyłu, a ta znów znalazła się przy mnie.
- Jestem tobą- wyszeptała.- To twoje prawdziwe ja.
Spojrzałam na nią przerażona. To nie było możliwe. Widząc ją, widziałam śmierć. Ona była śmiercią. Ona zwiastowała nieszczęście i ból. Ona zabijała, nie ja.
- Zostaw mnie w spokoju!- krzyknęłam zalewając się łzami.
- Biedactwo- odgarnęła moje włosy z twarzy.- Takie słabe, niewinne, nieświadome... Ja bym nigdy nie pozwoliła sobie na to.
- Dlatego ty nie jesteś mną- poczułam przypływ energii. Teraz miałam ją w garści.
- Jestem. W środku ciebie- dźgnęła mnie palcem w pierś- Semper simul – na jej twarzy zawitał łobuzerski uśmieszek.
- Na zawsze razem- wyszeptałam, tłumacząc jej słowa
Autor: seoanaa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz